Stare Miasto i georgiański Dublin
Zacznij od Trinity College z Księgą z Kells i Long Room, a potem wejdź Grafton Street aż do St Stephen's Green. Po południu zwiedź Creative Quarter, a wieczór zakończ muzyką na żywo w pubie w okolicy Temple Bar.
Dublin to mała stolica z sercem wioski: georgiańskie kamienice, wiekowe puby i leniwa rzeka Liffey przecinająca miasto na pół. To miasto słowa, ojczyzna Joyce'a, Yeatsa i Becketta, gdzie rozmowa z nieznajomymi nieuchronnie zaczyna się przy barze.
Za dnia snujesz się między Trinity College, browarem Guinnessa a rozległymi zielonymi parkami; wieczorem wszystko przenosi się do ciepłych, wyłożonych drewnem pubów pełnych muzyki na żywo. Często pada, ale to część uroku i dobra wymówka, by zostać na jeszcze jedną pintę.
Zacznij od Trinity College z Księgą z Kells i Long Room, a potem wejdź Grafton Street aż do St Stephen's Green. Po południu zwiedź Creative Quarter, a wieczór zakończ muzyką na żywo w pubie w okolicy Temple Bar.
Spędź poranek w Guinness Storehouse i wznieś toast darmową pintą w Gravity Bar, a potem zagłęb się w ponure więzienie Kilmainham, gdzie osadzano irlandzkich rebeliantów. Po południu przejdź przez rozległy Phoenix Park, wypatrując danieli.
Wsiądź w DART wzdłuż Zatoki Dublińskiej do rybackiej wioski Howth i przejdź ścieżką klifową wokół półwyspu. Zakończ świeżą rybą i chowderem przy porcie, zanim wrócisz do miasta.
Najstarszy uniwersytet Irlandii, brukowany kampus w samym sercu miasta, którego Stara Biblioteka przechowuje bogato zdobioną Księgę z Kells z IX wieku. Stań pod 200 tysiącami zabytkowych tomów w wyłożonej drewnem Long Room i zarezerwuj bilet online z wyprzedzeniem, by ominąć kolejkę.
Siedem pięter w dawnym browarze opowiada historię najsłynniejszego irlandzkiego stouta, a wieńczy je przeszklony Gravity Bar z panoramą miasta na 360 stopni. Odbierz darmowe piwo na szczycie i naucz się samodzielnie nalewać idealną pintę.
Labirynt brukowanych uliczek pełnych jaskrawoczerwonych pubów, muzyki tradycyjnej na żywo i tłumów, najbardziej turystyczna, ale i najbardziej fotogeniczna dzielnica miasta. Przyjdź po fasady i wczesnowieczorną sesję muzyczną, a potem napij się kilka ulic dalej, gdzie pinta kosztuje o połowę mniej.
Jeden z największych ogrodzonych parków miejskich Europy, dwa razy większy od nowojorskiego Central Parku, z dziką stadą danieli. Wypożycz rower, wypatruj jeleni wśród dębów i mijaj pomnik Wellingtona oraz rezydencję prezydenta.
Tętniący życiem deptak miasta, obstawiony domami towarowymi, straganami z kwiatami i jednymi z najlepszych ulicznych grajków w Irlandii. Przejdź się aż do St Stephen's Green, a potem skręć w uliczki Creative Quarter po sklepy vintage i kawiarnie.
Wioska rybacka na końcu linii DART, gdzie pętla ścieżki klifowej wije się po smaganym wiatrem półwyspie wokół porośniętych wrzosem cypli. Przejdź pętlę do latarni morskiej, wypatruj fok w porcie, a potem zjedz świeżą rybę na nabrzeżu.
Brukowana dzielnica kulturalna na południowym brzegu, głośna, czerwona i pełna pubów, galerii oraz weekendowych targów. Świetna na spacer i zdjęcia, choć miejscowi wolą pić kilka ulic dalej.
Uliczki wokół South William Street i Grafton Street, gęsto usiane sklepami vintage, kawiarniami i barami koktajlowymi. Najbardziej stylowy zakątek na zakupy, jedzenie i obserwowanie ludzi.
Najstarsza dzielnica Dublina na zachodzie, ukształtowana przez browar Guinnessa, stare gorzelnie whiskey i szorstki, autentyczny charakter. Przyjdź po browary rzemieślnicze, targi staroci i historię robotniczą.
Modna dzielnica mieszkaniowa na północ od rzeki, pełna szeregowców z czerwonej cegły, kawiarni specialty i wyluzowanych pubów. Tuż obok Phoenix Parku i przyjemnie wolna od turystów.
Sycący gulasz z jagnięciny lub baraniny, ziemniaków, cebuli i marchwi, duszony powoli, aż mięso się rozpada. Zamów go w deszczowy dzień w starym pubie, z kromką sodowego chleba do wymaczania sosu.
Irlandzki placek ziemniaczany z tartych i tłuczonych ziemniaków, smażony na chrupko z zewnątrz. Często faszerowany lub podawany przy mięsie, to sycące danie z irlandzkiej wsi.
Kremowa zupa z łososia, dorsza, małży i wędzonej ryby, podawana z ciepłym sodowym chlebem. Najlepsza na wybrzeżu, w Howth, tuż nad wodą.
Kremowy, wytrawny stout niezaprzeczalnie smakuje najlepiej w Dublinie, gdzie jest warzony. Poczekaj te dwie minuty, aż porządnie się ustabilizuje: miejscowy nigdy by go nie pospieszył.
Od maja do września jest najłagodniej i najjaśniej, a czerwcowe światło trzyma się niemal do 22. Marzec kręci się wokół Dnia Świętego Patryka, a zima jest chłodna, wilgotna i cicha, za to cudownie przytulna w pubach.
Zwarte centrum najlepiej zwiedzać pieszo, bo niemal wszystko jest w zasięgu spaceru wzdłuż Liffey. Tramwaj Luas i autobusy miejskie ogarniają resztę, a nadmorska kolejka DART dowozi do Howth, Dún Laoghaire czy Bray w pół godziny.
Realistyczny dzienny budżet na osobę, w trzech wariantach.
Dublin jest umiarkowanie drogim miastem do odwiedzenia.