Amalfi na piechotę
Wejdź po schodach katedry do Duomo i jej Rajskiego Krużganka, a potem podejdź Valle dei Mulini aż do Muzeum Papieru. Popołudnie spędź na plaży Marina Grande i zakończ granitą na placu.
Niegdyś średniowieczna republika morska rywalizująca z Wenecją, Amalfi wciska dziś bielony gąszcz zaułków, schodów i sklepionych przejść w szczelinę w skale. W jego sercu pasiasta katedra góruje nad placem pełnym kawiarni, a z tarasowych gajów powyżej spływa zapach cytryn.
To idealna baza dla wybrzeża: promy i autobusy rozchodzą się do Positano, Ravello i na Capri, a zielone szlaki wspinają się prosto z miasteczka w góry. Przyjedź dla morza, zostań dla granity, owoców morza i niewiarygodnie błękitnej wody.
Wejdź po schodach katedry do Duomo i jej Rajskiego Krużganka, a potem podejdź Valle dei Mulini aż do Muzeum Papieru. Popołudnie spędź na plaży Marina Grande i zakończ granitą na placu.
Wsiądź w autobus do Ravello po ogrody Villa Rufolo i Villa Cimbrone z ich zawrotnymi tarasami. Zejdź pieszo lub zjedź autobusem i zatrzymaj się w maleńkim Atrani na spokojną kolację przy plaży.
Albo złap poranny prom do Positano, by powłóczyć się jego pionowymi uliczkami i popływać, albo autobusem do Bomerano i przejdź Ścieżkę Bogów wysoko nad morzem. Wróć łodzią, gdy klify złocą się o zmierzchu.
Pasiasta katedra Amalfi wznosi się nad efektownymi schodami z 62 stopni, a jej arabsko-normańska fasada lśni złotą mozaiką. W środku spoczywają relikwie świętego Andrzeja, przywiezione z Konstantynopola w 1208 roku, oraz spiżowe drzwi odlane w Bizancjum, najstarsze tego typu we Włoszech.
Przylegający do katedry XIII-wieczny krużganek otacza ogród palm splecionymi, bielonymi maurytańskimi arkadami. Zbudowany jako miejsce pochówku szlachty Amalfi, jest najcichszym i najbardziej malowniczym zakątkiem całego kompleksu.
Zacieniony kanion za miastem, gdzie wodospady spadają wśród prehistorycznych paproci przetrwałych w jego wilgotnym mikroklimacie. Szlak wspina się z Amalfi obok ruin kuźni i młynów, jakieś dziewięćdziesiąt minut w zielony świat, którego prawie żaden jednodniowy turysta nie ogląda.
Amalfi wyrabia papier ręcznie od średniowiecza, a to muzeum zajmuje XIII-wieczny młyn w Valle dei Mulini z oryginalnymi, napędzanymi wodą maszynami. Krótki pokaz odsłania, jak wciąż ręcznie czerpie się arkusz słynnego miejskiego papieru bawełnianego.
Poniżej Piazza Duomo miasteczko schodzi ku kamienistej plaży i portowi pełnemu łodzi rybackich i promów. Popływaj spod leżaków, a potem przejdź promenadą aż na Piazza Flavio Gioia po cytrynową granitę w cieniu.
Najsłynniejszy szlak wybrzeża biegnie wysoko po klifach z Bomerano do Nocelle nad Positano, a morze błyszczy w dole przez całą drogę. Zajmuje dwie do trzech godzin, głównie z górki, a autobus z Amalfi dowozi na początek trasy.
Średniowieczne jądro wokół Piazza Duomo, labirynt zadaszonych zaułków i maleńkich sklepików pnący się od morza. Centralne i gwarne, lecz pustoszeje w mgnieniu oka, gdy tylko odpłyną jednodniowe łodzie.
Maleńka wioska rybacka dziesięć minut pieszo na wschód, wtulona wokół własnego placyku i plaży. Znacznie spokojniejsza niż Amalfi i jedna z najlepiej zachowanych osad wybrzeża.
Wysoko nad Amalfi, na barku góry, słynne z ogrodów Villa Rufolo i Villa Cimbrone. Wytworne, chłodne i ciche — miejsce na nocleg, jeśli wolisz widoki od tłumów.
Pionowa pocztówka wybrzeża, z pastelowymi domami spływającymi kaskadą do plaży. Szykowne i drogie, na wyciągnięcie promu na dzień lub na szaleństwo.
Gruby, ręcznie krojony świeży makaron wymyślony w Amalfi, podsmażany z małżami, omułkami, krewetkami i kalmarami. Zamów go w portowej trattorii do kieliszka miejscowego białego wina.
Sztandarowy deser wybrzeża: kopuła biszkoptu nasączona limoncello i wypełniona kremem cytrynowym. Lekka, kwaskowa i na wskroś lokalna — zostaw sobie na nią miejsce.
Wrzecionowata, słodka i gruboskóra cytryna Sfusato Amalfitano staje się regionalnym limoncello z certyfikatem ChNP, podawanym lodowato po kolacji. W rodzinnych sklepikach spróbujesz przed zakupem.
Spaghetti okraszone colaturą, bursztynowym sosem z sardeli wywodzącym się ze starożytnego rzymskiego garum, wytwarzanym na tym wybrzeżu w Cetarze. Proste, słone i głęboko regionalne.
Od maja do czerwca i od września do października jest najlepiej: ciepłe morze, długie światło i spokojniejsze uliczki. Lipiec i sierpień są upalne i zatłoczone, promy i autobusy pękają w szwach. Wiele hoteli i restauracji zamyka się od listopada do marca, gdy wybrzeże cichnie i moknie.
Po samym Amalfi chodzi się pieszo, bo samochody nie wjeżdżają do starego centrum. Między miejscowościami jeżdżą autobusy SITA wzdłuż nadmorskiej drogi, a od kwietnia do października znacznie bardziej widokowe promy; całodniowy bilet COSTIERASITA obejmuje nieograniczone przejazdy autobusem. Z bazą tutaj Positano, Ravello, Capri i Ścieżka Bogów to łatwe jednodniowe wypady.
Realistyczny dzienny budżet na osobę, w trzech wariantach.
Amalfi jest stosunkowo drogim miejscem, ale oferuje niezapomniane doświadczenia.